Dziennik Gazeta Prawana logo

Śledczy do usług

3 października 2019

Czy prokuratura podległa ministrowi sprawiedli-wości może być naprawdę niezależna?

Gdy trzy i pół roku temu przywracano unię personalną ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, Zbigniew Ziobro, który dostał do rąk podwójną władzę, ogłosił, że „firma” w końcu wychodzi ze stanu bierności i marazmu. Że nareszcie będzie można nią realnie zarządzać, a nie tylko rozkładać ręce z niemocy. Żeby było jeszcze łatwiej, PiS-owska reforma prokuratury dała Ziobrze nieograniczoną swobodę doboru i weryfikacji kadr. Cała prokuratorska wierchuszka dostała też legalne narzędzia do uchylania decyzji podwładnych oraz instruowania ich, jak powinni działać w konkretnych sprawach: kogo przesłuchać, komu postawić zarzuty i które postępowanie umorzyć (wcześniej naciski też wywierano, choć używano do tego miękkich, nieformalnych metod). Do tego wszystkiego szefowie jednostek zostali formalnie autoryzowani do dzielenia się z zaprzyjaźnionymi mediami informacjami dotyczącymi toczących się śledztw, nawet bez zgody referenta.

Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.