Dobry trybunał i tchórzliwe państwo. Wnioski płynące z orzeczenia

3 października 2019

T r ybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ucieszył frankowiczów. Zarówno oni, jak i ich pełnomocnicy twierdzą, że orzeczenie jest jednoznacznie korzystne dla kredytobiorców. Niejasności co do tego, jak będzie ta korzyść wyglądała, rozstrzygną – de facto – polskie sądy. Dopóki nie ukształtuje się linia orzecznicza, nie będzie iluś wyroków po decyzji TSUE, trudno rozstrzygnąć, ile tak naprawdę frankowicze zyskają i jak ryzykowne jest to dla sektora bankowego.

Do pewnego stopnia wyrok luksemburskiego trybunału ucieszył też polityków. Ci przez ponad cztery lata mamili frankowiczów wsparciem państwa i przygotowaniem ustaw, które pozwolą im się pozbyć kredytów denominowanych i indeksowanych do walut obcych, i to po korzystnym kursie. Propozycji było wiele, począwszy od tych, które zgłaszała jeszcze rządząca koalicja PO-PSL, przez obietnice kampanijne z 2015 r., po przygotowanie specjalnego funduszu, który będzie służył przewalutowaniu. Nie brakowało ekstrawagancji w postaci kursu sprawiedliwego czy przewalutowania po kursie z dnia zaciągnięcia zobowiązania. W koncepcjach celował prezydent, bo to w jego wyborczym menu znalazła się obietnica ulgi dla frankowiczów.

Pozostało 73% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.