Rak jajnika i rak endometrium to jedne z najczęstszych nowotworów ginekologicznych u kobiet po 50. roku życia. Problem polega jednak nie tylko na późnej diagnozie. Część pacjentek w Polsce wciąż nie trafia do ośrodków, które mają największe doświadczenie w leczeniu tych chorób.
W rozmowie z dr n. med. Joanną Stanisławiak-Rudowicz, specjalistką onkologii klinicznej, rozmawiamy o tym, dlaczego tak się dzieje. Lekarka zwraca uwagę, że wiele kobiet nie jest informowanych o kolejnych etapach leczenia ani o tym, gdzie powinny być leczone. Tymczasem w przypadku nowotworów ginekologicznych ogromne znaczenie ma doświadczenie ośrodka i zespołu lekarzy.
Z rozmowy dowiecie się m.in.:
- dlaczego rak jajnika w 70–80 proc. przypadków wykrywany jest dopiero w III lub IV stadium;
- dlaczego każde krwawienie po menopauzie powinno być sygnałem alarmowym;
- dlaczego część pacjentek jest operowana w ośrodkach, które nie specjalizują się w leczeniu tych nowotworów;
- dlaczego prawidłowa diagnostyka i leczenie w wyspecjalizowanym centrum onkologicznym mogą znacząco poprawić rokowanie.
Ekspertka tłumaczy także, jakie są dziś możliwości leczenia raka jajnika i raka endometrium oraz dlaczego coraz częściej mówi się o nich jako o chorobach przewlekłych, z którymi pacjentki mogą żyć przez wiele lat.
Najważniejsze jest jednak jedno: wiedzieć, gdzie się leczyć i nie bać się pytać o kolejne etapy terapii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu