Orbán zraził nawet prawicę

Viktor Orbán i Giorgia Meloni podczas szczytu UE w marcu 2023 r.
Viktor Orbán i Giorgia Meloni podczas szczytu UE w marcu 2023 r.Getty Images / fot. Pier Marco Tacca/Getty Images
14 lutego 2024

W sondażach przed eurowyborami frakcje prawicowe odnotowują stały wzrost, ale na sukcesie wyborczym mogą zaważyć wewnętrzne animozje. Zwłaszcza w bardziej umiarkowanej Grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Gdy europejski mainstream, tj. chadecy i socjaliści odpowiedzialni za dzisiejszą kondycję UE, zmaga się z problemami związanymi z wojną w Ukrainie i zieloną transformacją, prawica z perspektywy opozycji krytykuje unijne instytucje, zwłaszcza za wdrażanie Zielonego Ładu. I zyskuje na popularności. Protesty rolników, które obok dyskusji o obronności zdominowały europejską scenę polityczną, są wspierane głównie przez prawicę – we Francji przez Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, w Niemczech przez Alternatywę dla Niemiec. Obie partie należą do grupy Tożsamość i Demokracja, która – jak wskazują ostatnie sondaże – może uplasować się z trzecim wynikiem po czerwcowych wyborach, spychając z podium liberałów pod wodzą partii Emmanuela Macrona. Coraz bliżej jest jednak Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), która niemal zrównuje się w projekcjach przedwyborczych z liberałami. Frakcja zmaga się jednak z wewnętrznymi problemami i wydaje się dużo mniej skonsolidowana niż obóz skupiony wokół Le Pen.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.