Po przeliczeniu 80 proc. głosów oddanych w wyborach parlamentarnych wyniki wskazują na zwycięstwo tajlandzkiej opozycji nad rządzącymi konserwatystami - poinformował w niedzielę portal dziennika "The Guardian".

Po przeliczeniu ponad 80 procent głosów na czoło wysunęła się opozycyjna partia Move Forward: szacuje się, że jej kandydaci prowadzą w 114 okręgach wyborczych. Pheu Thai, będąca również partią opozycyjną, wygrywa w 112 okręgach. Natomiast partia urzędującego prezydenta, Prayutha Chan-ocha, byłego szefa armii, który po raz pierwszy doszedł do władzy w wyniku zamachu stanu w 2014 r., zwycięża w zaledwie 25 okręgach.

Jak twierdzi portal gazety The Bankgkok Post, dwie zwycięskie partie opozycyjne osiągnęły wystarczające poparcie, by sformować nowy rząd.

Nie jest to jednak pewne, bowiem - jak zauważają komentatorzy - rządzący konserwatyści z partii Palang Pracharath przeforsowali skomplikowany system wyborczy faworyzujący kandydatów popieranych przez armię. Dodatkowo wybór premiera musi dokonać się łącznie przez mającą 500 członków Izbę Reprezentantów oraz Senat, którego 250 członków nominowała władza po wojskowym zamachu stanu.

os/ mms/

arch.