Wielka Brytania ogłosiła w czwartek objęcie sankcjami 26 osób oraz podmiotów z sektora wojskowego Rosji, bezpośrednio odpowiedzialnych za okrucieństwa wobec mieszkańców Ukrainy, lub pośrednio je wspierających.

Wśród osób objętych sankcjami znaleźli się: ppłk Azatbek Omurbekow, oficer dowodzący armii rosyjskiej, zamieszany w masakrę w Buczy, gen. płk Andriej Sierdiukow, dowódca sił powietrznodesantowych, gen. dyw. Walery Fliustikow, dowódca Sił Operacji Specjalnych i gen. płk Nikołaj Bogdanowski, pierwszy zastępca szefa Sztabu Generalnego.

Jak wyjaśnił w wydanym oświadczeniu brytyjski rząd, doszedł on do wniosku, że trwające od 10 marca wielokrotne bombardowania infrastruktury cywilnej, w tym budynków rządowych, szpitali, szkół i węzłów komunikacyjnych, było celowym działaniem, a wspomniane wyżej osoby ponoszą za to odpowiedzialność.

Sankcjami objęto także osoby niezwiązane bezpośrednio z siłami zbrojnymi, ale które aktywnie wspierają rosyjską napaść, jak Oleg Biełozorow, prezes Kolei Rosyjskich, Siergiej Koroliow, pierwszy zastępca szefa Federalnej Służby Bezpieczeństwa oraz Ilja Kiwa, wydalony z kraju ukraiński deputowany, który publicznie wspierał działania Rosji na Ukrainie.

Wśród firm objętych sankcjami znalazły się Koncern Kałasznikow, producent sprzętu wojskowego, którego broń jest używana przez rosyjskie siły zbrojne podczas inwazji na Ukrainę, Zakład Budowy Maszyn Arzamas, budujący amfibijne transportery opancerzone, które są używane podczas inwazji na Ukrainę, Wojskowe Przedsiębiorstwo Przemysłowe, główny dostawca broni i sprzętu wojskowego dla rosyjskich sił zbrojnych oraz GTLK, największa w Rosji firma leasingowa, która prowadzi działalność w zakresie różnych rodzajów transportu i sprzętu specjalnego dla rosyjskich firm z branży transportowej.

"Zdeprawowanie rosyjskiego ataku na ludność Ukrainy jest widoczne dla wszystkich. Rosja celowo atakuje szpitale, szkoły i węzły komunikacyjne w Mariupolu i poza nim - tak jak to robiła w Czeczenii i Syrii. Wielka Brytania pozostaje nieugięta w swoim wsparciu dla Ukrainy i w pociąganiu (Władimira) Putina i jego reżimu do odpowiedzialności. Dzisiejsza nowa fala sankcji uderza w generałów i firmy wojskowe, które mają krew na rękach" - oświadczyła minister spraw zagranicznych Liz Truss.

Bartłomiej Niedziński (PAP)