Przed wyborami prezydenckimi 10 kwietnia (I tura wyborów) prawie 40 proc. Francuzów nadal nie wie, na kogo zagłosuje, jak wskazuje dyrektor instytutu BVA Opinion Adelaide Zulfikarpasic.

W ostatnim tygodniu prezydent Macron stracił kilka punktów procentowych na rzecz Le Pen. Według sondaży Elabe dla gazety "L'Express" i stacji BFM TV na obecnego prezydenta Macrona chce głosować 28 proc. wyborców, na Le Pen 23 proc.

Na trzecim miejscu uplasował się kandydat skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon z 15,5 proc. poparcia. Na kolejnych miejscach z 9 proc. poparciem uplasował się prawicowy publicysta Eric Zemmour, a z 8 proc. poparciem Republikanów Valerie Pecresse

Reklama

Kandydat Zielonych Yannick Jadot uzyskał w sondażu 5 proc. głosów, wyprzedzając komunistę Fabiena Roussela (2,5 proc.), mer Paryża socjalistkę Anne Hidalgo (2 proc.), Jeana Lassalle’a (2 proc.), Nathalie Arthaud i Philippe’a Poutou, którzy uzyskują odpowiednio po 2 i 1,5 proc.

Raport senackiej komisji śledczej dotyczący McKinsey’a krytykuje zależność obecnego rządu od firm konsultingowych i optymalizację podatkową praktykowaną przez amerykańską firmę. Wydatki ministrów na doradztwo wzrosły z 379,1 mln euro w 2018 r. do 893,9 mln euro w 2021 r. – opisuje raport.

Komentatorzy wskazują, że opinia publiczna w kraju źle przyjęła informację o tym, że McKinsey, której ekspertyzami posiłkuje się prezydent i jego otoczenie, nie zapłacił we Francji nawet euro podatku.

Tematami kampanii są przede wszystkim wojna na Ukrainie, kryzys zdrowotny związany z Covid-19, rosnące ceny energii, imigracja i bezpieczeństwo oraz malejąca siła nabywcza Francuzów.

Macron zajęty kwestiami międzynarodowymi nie organizuje dużych wieców wyborczych z wyjątkiem spotkania w zeszłą sobotę w Arena la Defense w podparyskim Nanterre, gdzie mówił m.in. o tym, że Francuzi będą musieli dłużej pracować, aby utrzymać swój styl życia. Obiecał obniżanie podatków i długu publicznego, reformę edukacji i wsparcie dla najbiedniejszych, w tym samotnych matek.

Macron po raz pierwszy ostro zaatakował skrajną prawicę, nie wymieniając jednak nazwisk kontrkandydatów. „To walka postępu z zacofaniem, walka patriotyzmu i Europy z nacjonalistami.

Zasadniczo wybory w kwietniu są proste - stwierdził Macron, przed zakończeniem swojego jedynego spotkania w kampanii przed pierwszą rundą. „Pomóż nam, dołącz do nas!” - zaapelował prezydent.

Duże mitingi w kampanii organizowali natomiast słynący z showmańskich występów Melenchon, Zemmour m.in. w Paryżu na symbolicznym pl. Trocadero, gdzie zgromadził nawet do 100 tys. swoich zwolenników, a nawet Jadot, który zapełnił słynną salę Zenit w Paryżu na największym spotkaniu w historii francuskiej ekologii liczącej od 3,5 do 4 tys. osób.

Druga tura wyborów prezydenckich przewidziana jest na 24 kwietnia.

z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

ksta/ jar/