W wyemitowanej we wtorek wieczorem rozmowie Sapiega powiedziała, że „jest daleka od spraw politycznych”, jednak do podobnych wniosków skłoniły ją rozmowy z samym Pratasiewiczem.

Ponadto oświadczyła, że w jej opinii „służby specjalne Białorusi nie były zaangażowane w tę operację”.

Reklama

Sapiega, która jest obywatelką Rosji, i Pratasiewicz przebywają w areszcie domowym na Białorusi. Zostali zatrzymani po przymusowym lądowaniu w Mińsku samolotu Ryanair lecącego z Aten do Wilna 23 maja i postawiono im zarzuty karne.

Pratasiewicz to były współredaktor kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za „ekstremistyczny”. Jego samego władze nazywały wcześniej „terrorystą”. Był ścigany przez prawo oraz wpisany na listę „osób zaangażowanych w terroryzm”.

Od chwili aresztowania Pratasiewicz kilkukrotnie występował w mediach państwowych, m.in. przyznając się do winy i szeroko krytykując działania białoruskiej opozycji na emigracji, z którą wcześniej współpracował.