13 lutego dziennik NRC ujawnił, że polityk zmuszał swoją byłą już żonę do seksu z prywatnymi ochroniarzami (jeden z nich już to potwierdził). Poseł miał też potajemnie nagrywać partyjne spotkania, a nawet uprawiać seks w pomieszczeniach izby niższej parlamentu (Tweede kamer). Kolejnym zarzutem jaki stawia gazeta, jest wyłudzenie 125.000 euro dodatku mieszkaniowego z parlamentu.

Obciążające materiały, do których dotarli dziennikarze śledczy liberalnego dziennika, zostały przekazane policji przez byłą żonę polityka PVV. To m.in. setki dokumentów, e-maili, nagrań audio i wideo.

Graus odmówił mediom komentarza, argumentując w NRC, że „ma prawo do swojego prywatnego życia”. Jak informuje na swojej stronie internetowej stacja RTL Nieuws, Geert Wilders, szef PVV stoi murem za swoim partyjnym kolegą, który jest posłem PVV od 2006 r. i pozostaje jej kandydatem w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Lider populistów nie pozostawił w tej sprawie żadnych wątpliwości. W dniu publikacji gazety napisał na Twitterze - “Po prostu włóż NRC do kuwety. Życzę miłego weekendu”.

Reklama

Lider Zielonych (GroenLinks) Jesse Klaver zapowiedział w niedzielnym programie „Buitenhof”, emitowanym w telewizji publicznej NPO1, że wystąpi do prezydium Tweede kamer o wszczęcie formalnego dochodzenia w sprawie podejrzanego polityka.