Do 6 września w Pradze można podziwiać najrzadszy i najdroższy znaczek pocztowy świata – legendarne dzieło One-Cent Magenta, znane jako „Mona Lisa filatelistyki”. Wyceniana na miliony dolarów podwójna unikalność przyciąga pasjonatów z całego globu, a łączna wartość zgromadzonych w kuloodpornych gablotach eksponatów sięga 40 milionów euro.
Najcenniejszy znaczek stworzony ludzką ręką w Pradze
Od soboty w Pradze czynna jest wystawa znaczków pocztowych, wśród których jest najdroższy i najrzadszy znaczek na świecie - One-Cent Magenta, czyli Brytyjska Gujana. Wystawa potrwa do 6 września.
Przygotowanie trwało kilka lat i wymagało żmudnych negocjacji z właścicielami światowych unikatów oraz domami aukcyjnymi. Według organizatorów wartość wystawionych znaczków zbliży się do 1 mld koron, czyli około 40 mln euro. Wydarzenie ubezpieczono na podobną kwotę.
Tajemnica legendarnej One-Cent Magenta z 1856 roku
One-Cent Magenta jest jedynym egzemplarzem swego rodzaju na świecie. Ma kształt ośmiokąta i została wydana w 1856 roku jako rozwiązanie tymczasowe w ówczesnej kolonii brytyjskiej położonej w Ameryce Łacińskiej, gdy wyczerpały się zapasy zwykłych znaczków z Anglii. W 2014 roku została sprzedana na aukcji za 9,5 mln USD, a siedem lat później na innej aukcji już za niższą kwotę - 8,3 mln dolarów. Organizatorzy twierdzą, że przy wadze około 0,04 g jest to, w przeliczeniu na gram, najcenniejszy przedmiot, jaki kiedykolwiek stworzyły ludzkie ręce.
Błąd drukarski i tysiące współwłaścicieli z całego świata
„Mona Lisa filatelistyki”, jak bywa nazywany niewielki znaczek, jest w rzeczywistości błędem drukarskim. W 1856 roku został wydrukowany w stolicy Gujany Brytyjskiej - Demerarze (dzisiejszym Georgetown). Jego druk był niezbędny, bo opóźniła się dostawa znaczków z Wielkiej Brytanii do kolonii w Ameryce Południowej.
Znaczek zmienił kilku właścicieli, a obecnie należy do sklepu filatelistycznego Stanley Gibbons. Firma oferuje współwłasność, co oznacza, że część niewielkich udziałów w tym rzadkim znaczku posiadają również tysiące drobnych kolekcjonerów z całego świata.
Samolot z podwoziem do góry, Mauritius i pierwsze znaczki świata
Brytyjska Gujana, to niejedyny znaczek, dla którego warto odwiedzić wystawę. Na zwiedzających tuż przy wejściu czeka model samolotu Curtiss JN-4. Jest on związany z innym prezentowanym rarytasem – znaczkami „Przewrócona Jenny”. Znaczek z samolotem Curtiss JN-4 z podwoziem skierowanym do góry istnieje tylko w jednym arkuszu 100 sztuk, który trafił do obiegu. Jeden znaczek z 1918 roku sprzedano za około 2 mln dolarów.
Są bloki znaczków z Mauritiusa z emisji Post Paid oraz list z trzema różnymi historycznymi znaczkami nadany z tego terytorium. Prezentowane są również pierwsze znaczki pocztowe świata Penny Black z 1840 roku w pasku po 12 sztuk.
Środki bezpieczeństwa jak przy klejnotach koronacyjnych
Rzadkie znaczki prezentowane są w przeszklonych, kuloodpornych gablotach z kontrolowaną temperaturą i wilgotnością. Dla Brytyjskiej Gujany zbudowano specjalny drewniany domek. Według organizatorów transport i sposób prezentacji znaczków jest porównywalny z klejnotami koronacyjnymi lub słynnymi dziełami dawnych mistrzów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu