Trump: nigdy nie opuścimy żadnego amerykańskiego wojownika! Zestrzelony pilot uratowany

Trump
Donald TrumpPAP/EPA / ALEX BRANDON / POOL
dzisiaj, 09:33

Prezydent USA Donald Trump poinformował w niedzielę, że wojsko amerykańskie uratowało drugiego pilota z załogi myśliwca F-15 zestrzelonego w piątek nad Iranem. Media w Iranie podały, że irańskie wojsko zestrzeliło amerykański statek powietrzny biorący udział w misji poszukiwawczo-ratunkowej.

„MAMY GO! Moi drodzy Amerykanie, w ostatnich kilku godzinach wojsko Stanów Zjednoczonych przeprowadziło jedną z najodważniejszych operacji poszukiwawczo-ratunkowych w historii USA” – napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social, informując o odnalezieniu żołnierza, który zaginął w piątek po zestrzeleniu nad Iranem amerykańskiego myśliwca.

Pilot z zestrzelonego samolotu nad Iranem uratowany

Przywódca dodał, że „ten wysoce szanowany pułkownik” „odniósł obrażenia, ale wszystko będzie z nim w dobrze”.

„Ten dzielny wojownik znajdował się na wrogim terytorium, w niebezpiecznych górach Iranu, ścigany przez naszych wrogów” – ujawnił Trump.

Dodał, że na jego rozkaz „wojsko amerykańskie wysłało dziesiątki samolotów uzbrojonych w najgroźniejszą broń świata, żeby odzyskać (zaginionego wojskowego - PAP)”, a w akcji „nie było ofiar wśród Amerykanów”.

Potwierdził też, że pierwszy członek załogi myśliwca został uratowany w sobotę. „Nie potwierdzaliśmy tego, ponieważ nie chcieliśmy narażać na szwank naszej drugiej operacji ratunkowej” - uzasadnił.

Trump grzmi na X

„NIGDY NIE OPUŚCIMY ŻADNEGO AMERYKAŃSKIEGO WOJOWNIKA!” - napisał prezydent USA.

Tuż po ukazaniu się wpisu Trumpa półoficjalna irańska agencja informacyjna Tasnim, cytowana przez Reutersa i AFP, podała za irańską Gwardią Rewolucyjną, że nad prowincją Isfahan zestrzeliła amerykański statek powietrzny biorący udział w poszukiwaniach zaginionego pilota z załogi F-15.

Według BBC zestrzelona jednostka to dron, podczas gdy inna irańska agencja Nournews podała, powołując się na policję w Iranie, że wojsko tego kraju zestrzeliło nad Isfahanem amerykański samolot transportowy C-130, który „był wykorzystywany przez najeźdźców do uzupełniania paliwa”. Stany Zjednoczone nie potwierdziły tych doniesień.

Wkrótce potem Tasnim podała za Gwardią Rewolucyjną, że podczas amerykańskiej misji ratunkowej zniszczonych zostało „kilka obiektów latających” - przekazał Reuters.

BBC podała, że amerykańskiego żołnierza poszukiwała też strona irańska. Wojsko wyznaczyło nagrodę wynoszącą równowartość ok. 66 tys. dolarów dla każdego, kto schwyta żywego członka amerykańskiej załogi.

Dziennik „New York Times”, powołując się na źródła we władzach USA, napisał, że w nocy z soboty na niedzielę w Iranie amerykańscy komandosi Navy SEALs przeprowadzili misję, aby ewakuować rannego pilota, który wyskoczył ze spadochronem po zestrzeleniu myśliwca przez siły irańskie.

F-15 był pierwszym samolotem USA, który rozbił się na terytorium Iranu od 28 lutego, kiedy rozpoczęła się wojna USA i Izraela z Iranem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.