W Bander-e Mahszahr na południu Iranu doszło do wybuchów i pożaru w zakładach petrochemicznych – poinformowały w sobotę irańskie media. W wyniku nalotu uszkodzony został też kompleks petrochemiczny Bandar-e Emam w tym samym regionie. Pocisk uderzył także w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała, że jeden z pocisków uderzył w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze, gdzie zginął pracownik ochrony, a jeden z budynków został uszkodzony przez odłamki i falę uderzeniową.
Elektrownia jądrowa Buszehr po ataku. Komunikat MAEA
MAEA podkreśliła, że nie odnotowano wzrostu poziomu promieniowania. Irańska agencja Tasnim podała też za irańską organizacją energii atomowej, że główne instalacje nie zostały naruszone i produkcja nie została zakłócona.
Gubernator prowincji Chuzestan oświadczył, że wybuchy w zakładach petrochemicznych w Bander-e Mahszahr i Bandar-e Emam były skutkiem ataku USA i Izraela. Według irańskiej agencji Fars celem były instalacje w strefie ekonomicznej specjalizującej się w eksporcie ropy naftowej i produktów petrochemicznych.
Jak przekazał „Tehran Times” trafiony został również obiekt ministerstwa rolnictwa w Mehranie na zachodzie kraju przy granicy z Irakiem.
Skutki nalotów na Iran. Zamknięta granica i ranni w Iraku
Irak zamknął w sobotę przejście graniczne Szalamcze z Iranem w pobliżu Basry po nalotach po irańskiej stronie, w których zginął obywatel Iraku – poinformowały w sobotę źródła bezpieczeństwa cytowane przez Reutera.
Co najmniej pięciu Irakijczyków zostało ciężko rannych po uderzeniu w strefę przyjęć pasażerów. Ranni trafili do szpitali, a przejście zamknięto dla ruchu osobowego i handlowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu