Sejmowa podkomisja zakończyła we wtorek omawianie projektu o sędziach pokoju. Nie oznacza to końca prac podkomisji, musi ona jeszcze omówić projekt przepisów wprowadzających tę reformę. Drugi z projektów trzeba dostosować do aktualnego stanu prawnego, więc na razie prace podkomisji odroczono.

Podczas rozmowy w Radiu Zet Paweł Kukiz przypomniał, że w czwartek kończy się posiedzenie Sejmu, ostatnie we wrześniu, a wciąż nie jest uchwalony projekt o wprowadzeniu do porządku prawnego instytucji sędziów pokoju, a więc kończą się wspólne głosowania z PiS. "Od października - tak, jak zresztą wielokrotnie deklarowałem - przestaję głosować wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością do momentu uchwalenia ustawy o sędziach pokoju" - podkreślił.

Dopytywany, czy dotyczy to też ewentualnego konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu, Kukiz odparł: "Z całą pewnością, absolutnie wszystkiego". "Do tej pory świetnie się PiS wywiązywał ze wszystkich zobowiązań: mamy uchwaloną ustawę antykorupcyjną, mamy uchwaloną ustawę o konopiach medycznych, włóknistych, o bezpośredniej sprzedaży dla rolników, o wyrównaniu świadczeń dla opiekunów osób niepełnosprawnych i wszystko ok, natomiast zostały dwie kluczowe jeszcze rzeczy do końca tej kadencji - ustawa o sędziach pokoju, wybieranych bezpośrednio przez obywateli i referendum odwołujące wójta, burmistrza, obniżenie progu frekwencyjnego przy referendach merytorycznych i wydłużenie czasu zbierania podpisów" - mówił Kukiz. "Jak to będzie uchwalone - wtedy wracamy do wspólnych głosowań" - zadeklarował.

Reklama

(PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski