Budka: Za kary ws. Izby Dyscyplinarnej SN powinien zapłacić PiS ze swoich subwencji

Borys Budka
Borys BudkaPAP / Mateusz Marek
20 stycznia 2022

Kary, jakie UE nalicza Polsce w związku z decyzjami TSUE z powodu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, powinien zapłacić PiS ze swojej partyjnej subwencji i dotacji - uważa szef klubu KO Borys Budka. Jego zdaniem powinny być dokonane zmiany w prawie, by to było możliwe.

Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że wysłała Polsce wezwanie do zapłaty kary w związku z niewykonaniem decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Szef klubu KO Borys Budka był pytany w czwartek w Sejmie o naliczane Polsce kary. - odpowiedział Budka. Jego zdaniem .

- zaapelował szef klubu KO.

Jego zdaniem trzeba tak zmienić prawo, - powiedział Budka - dodał.

Zdaniem Budki sędziowie, którzy zasiadają nadal w Izbie Dyscyplinarnej, narażają się na odpowiedzialność karną.- ocenił. Jak mówił, grozi za to 3 lata więzienia. - powiedział szef klubu KO.

Trybunał Sprawiedliwości UE 14 lipca 2021 roku zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Na początku września Komisja Europejska zdecydowała o zwróceniu się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie tej decyzji TSUE. Pod koniec października TSUE poinformował, że Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie.

Jak powiedział w czwartek rzecznik Komisji Europejskiej ds. wymiaru sprawiedliwości Christian Wigand, po przeanalizowaniu odpowiedzi Polski na list z 22 grudnia Komisja Europejska doszła do wniosku, że Polska nie dostarczyła dowodów na to, że wykonuje decyzję wydaną przez Trybunał Sprawiedliwości UE z 14 lipca ubiegłego roku. - powiedział Wigand. Jak mówił, po pierwszym wezwaniu KE będzie wysyłała kolejne co miesiąc. Należność powinna zostać uregulowana w ciągu 45 dni od chwili otrzymania wezwania. "Polska powinna pilnie wdrożyć decyzję Trybunału z 14 lipca" - dodał rzecznik. Według informacji podanej przez agencję Reutera pierwszy "rachunek" opiewa na 70 mln euro.

Już w lecie ubiegłego roku likwidację Izby Dyscyplinarnej zapowiadał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak uzasadniał, izba ta nie sprawdziła się. Także premier Mateusz Morawiecki mówił, że Izba Dyscyplinarna zostanie zlikwidowana. Z kolei z informacji Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że projekt reformujący Sąd Najwyższy jest przygotowywany. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.