Zmiany w obostrzeniach dotyczących epidemii COVID-19, które mają wejść po 15 grudnia, to krok w dobrą stronę — powiedział PAP dr Konstanty Szułdrzyński z Rady Medycznej przy premierze. Przyznał, że ma jednak duże wątpliwości, czy przepisy nie stają się jedynie deklaracjami, które nie będą dostatecznie egzekwowane.
- podkreślił dr Szułdrzyński w rozmowie z PAP.
W jego ocenie nieco mogą się zmieniać nastroje społeczne w Polsce, bo już od dłuższego czasu utrzymuje się u nas bardzo wysoka liczba zgonów na COVID-19.
- wskazał dr Szułdrzyński.
Podkreślił, że oczywiście widzi, co dzieje się na miejscach publicznych w Polsce.
- ocenił.
Zdaniem dr Szułdrzyńskiego cała dyskusja o "segregacji sanitarnej" jest z gruntu źle postawiona.
- podkreślił.
Limitu obłożenia kościoła w wysokości 30 procent dr Szułdrzyński nie wyobraża sobie podczas pasterek, ale uważa, że w kinach można bez problemu wyegzekwować limity i noszenie masek.
- dodał członek Rady Medycznej.
Zauważył jednak, że całe społeczeństwo także winno zrozumieć, że walka z epidemią jest odpowiedzialnością wszystkich. Bez tego — jak podkreślił — nawet dobre przepisy niewiele dadzą. (PAP)
Autor: Tomasz Więcławski
twi/ mir/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu