Reklama

Ujazdowski komentował w piątek w Polsat News wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyższości konstytucji wobec prawa unijnego i reakcję UE na to stanowisko.

"To jest spór czysto egoistyczny ze strony PiS. Popierałbym każdy polski rząd - i tak bywało w przeszłości - kiedy spór dotyczyłby interesów obywateli czy dobra państwa. Ale to nie jest spór między państwem a UE, to jest konflikt między partią, która zapanowała nad sądownictwem, zniszczyła jego niezależność" - powiedział Ujazdowski.

Jak ocenił, spór ten jest toczony po to, "by utrzymać panowanie polityczne nad sądownictwem w Polsce". "PiS sam wszedł w fazę, w której nie wie do czego nas to doprowadzi - w fazę testowania instytucji Unii Europejskiej, na ile można sobie jeszcze pozwolić. Sam Jarosław Kaczyński nie wie, jakie decyzje podejmie" - powiedział Ujazdowski, który w przeszłości należał do PiS.

Dodał, że straty wynikające ze sporu z UE są ewidentne. "Toczymy spór w złej sprawie, nie mającej nic wspólnego z interesem obywateli, z interesem państwa, nie mamy środków na odbudowę gospodarki Polski po Covidzie, które ma już kilkanaście państw europejskich, niekiedy bogatszych od nas, jak Włochy" - powiedział.

Według senatora, premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński "liczą na to, że część państw UE wycofa się ze swojego stanowiska w obawie przed dalszą eskalacją konfliktu".

"To co nam grozi, to nie wyjście z UE, ale marginalizacja, to znaczy sytuacja, w której będąc w UE, nic nie znaczymy" - ocenił Ujazdowski.