Morawiecki powiedział, że podczas rozmów dało się dostrzec rosnące obawy przed zagrożeniami cyfrowymi, przed cyberterroryzmem, przed atakami cyberprzestępców. Zaznaczył, że dla wszystkich krajów UE jest dziś jasne, że za atakami hakerskimi bardzo często stoją państwa i są to nasi wschodni sąsiedzi.

Premier - w kontekście wschodnich sąsiadach - podkreślił, że "mamy absolutnie pełne wsparcie w zakresie obrony przed tą wojną hybrydową, przed tym szturmem migracyjnym, który jest w sztuczny sposób generowany przed pana Łukaszenkę, przez reżim Łukaszenki".

"Tutaj widać to bardzo wyraźnie jak na dłoni, że potrzebny był stan wyjątkowy, że nasze działania ochronne są potrzebne, że wszystkie te próby przyciągania migrantów z Iraku, Libii, Maroka, Egiptu i kilku innych krajów są mechanizmem, który ma doprowadzić do chaosu w UE, do kryzysu migracyjnego w UE. Dlatego mamy tutaj absolutnie, bezdyskusyjne poparcie - zarówno Polska jak i Litwa oraz Łotwa, bo nasze trzy kraje graniczą z Białorusią" - powiedział Morawiecki.

Reklama

Podkreślił, że wschodnia granica UE, to także wschodnia granica Polski. "Broniąc tej granicy przed nieuprawnionym wejściem na nasze terytorium bronimy jednocześnie UE" - mówił szef rządu.