Reklama

We wtorek przed południem odbyło się w Sejmie spotkanie przedstawicieli Lewicy z premierem Mateuszem Morawieckim ws. Funduszu Odbudowy i Krajowego Planu Odbudowy. W spotkaniu uczestniczyli też przedstawiciele klubu PiS. Obie strony porozumiały się w sprawie poparcia dla KPO. Jak mówił europoseł Robert Biedroń, rząd zgodził się na wszystkie warunki Lewicy zaproponowane do KPO.

Ta decyzja spotkała się z falą komentarzy i krytyką ze strony opozycji. Głos w tej sprawie zabrał również na Twitterze Strajk Kobiet. "W sprawie Lewicy ogłaszamy krótko: wóz albo przewóz. Doba na ogarnięcie się albo zaczynamy ogólnopolską akcję wybijania głupoty z głowy Lewicy" - czytamy w mediach społecznościowych SK. "Mafia nie przestanie być mafią, bo Lewica grzecznie wciśnie guzik" - uważa ten ruch społeczny.

Wcześniej także m.in. szef PO Borys Budka skrytykował decyzję Lewicy. "Mam nadzieję, że koledzy z Lewicy pójdą po rozum do głowy i wrócą do porozumienia opozycji; nagle zaczęli bezgranicznie ufać Morawieckiemu i Kaczyńskiemu" - ocenił. Podobnego zdania był Grzegorz Schetyna (PO), który uznał porozumienie pomiędzy PiS a Lewicą za największą porażkę opozycji.

Ale już były prezydent Aleksander Kwaśniewski uznał je za właściwą i rozsądną decyzję. "Lewica stanęła na wysokości zadania i uznała, że racja stanu jest istotniejsza niż kwestie bezwzględnej walki pomiędzy opozycją a rządem" - uważa Kwaśniewski. Jego zdaniem Lewica długofalowo podjęła słuszną decyzję.