W kordonie znalazł się m.in. van używany przez organizatorów manifestacji, a także jedna z liderek ruchu Ogólnopolski Strajk Kobiet Marta Lempart. Wcześniej policjanci wydawali komunikaty z informacją, że zgromadzenie z uwagi na obostrzenia przeciwepidemiczne jest nielegalne, i wezwali do rozejścia się. Na miejscu są także policjanci z zespołu antykonfliktowego. Doszło do przepychanek.

Blokujący rondo Czterdziestolatka mają ze sobą m.in. tęczowe flagi, a także z logiem Strajku Kobiet. Na transparentach są hasła takie jak "To jest wojna", "Mordo iuris" czy "Jestem feministyczną wojowniczką". Wykrzykują "Mamy prawo protestować", "Rondo jest nasze" i "Chodźcie do nas" oraz wulgaryzm "W...".

Uczestnicy manifestacji na jezdni rozłożyli białą płachtę z namalowanymi ośmioma gwiazdkami, pod którymi pisali "życzenia" dla rządzących. Wolontariuszki Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Legalna aborcja. Bez kompromisów" zbierają zaś podpisy pod obywatelskim projektem ustawy zakładającej m.in. prawo do aborcji do końca 12. tygodnia ciąży, bezpłatnej dla ubezpieczonych.

Reklama

Protestujący zaczęli się gromadzić na rondzie Czterdziestolatka przy dworcu Warszawa Centralna od godz. 16. Początkowo protest miał rozpocząć się na rondzie Dmowskiego, który przez protestujących nazywany jest rondem "Praw Kobiet", jednak lokalizację te zmieniono ze względu na skierowane tam siły policji. Poniedziałkowa manifestacja odbywa się pod hasłem "Dzień Kobiet Bez Kompromisów".

Mieszkańcy przejeżdżający w poniedziałkowe popołudnie przez centrum miasta mogą spodziewać się utrudnień i zmiany tras środków transportu publicznego. Kłopoty mogą być na rondzie Czterdziestolatka w rejonie Alei Jerozolimskich, alei Jana Pawła II i ul. T. Chałubińskiego.

Protesty ruchu Ogólnopolski Strajk Kobiet zwoływane są w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który uznał w październiku ub.r., że przepis zezwalający na dokonanie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niekonstytucyjny. Przepis ten utracił moc wraz ze styczniową publikacją orzeczenia TK.