Wróbel: Samoobrona „Smoleńska” i ochrona życia

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
7 października 2016

Smoleńsk” jest filmem zrobionym, jak na standardy kina XXI w., nieudolnie. To smutne, ale – jakby to powiedzieć – zdarza się. Nieumiejętność przyznania przez niemałe grono prawicowych publicystów, że długo oczekiwane dzieło jest słabsze od najsłabszych filmów Wajdy, jest natomiast groźna.

Argumentacja osób, które nabrały wody w usta albo które tak recenzują film, aby nie skrytykować dzieła, lecz napisać o czymś innym (np. że lewacy krytykują „Smoleńsk”, wiadomo), jest zrozumiała. „Oni” tylko czekają na „nasze” wybrzydzanie, aby zacytować je w swoich rubrykach z gatunku „prawica plecie” i napuszczać jednych prawicowców na drugich. Antoni Krauze jest porządnym i odważnym człowiekiem, podobnie jak aktorzy, którzy ryzykują zawodowy prestiż, biorąc udział w pisowskiej narracji. I tak dalej. Mają prawo oczekiwać, że przynajmniej my nie dołączymy teraz do chóru krytyków. I tak dalej.

Pozostało 2% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png