Arabista z UW: Należało się spodziewać podobnych ataków

Policja na lotnisku w Brukseli
Policja na lotnisku w BrukseliPAP / ETIENNE LAURENT
22 marca 2016

Wtorkowe zamachy w Brukseli wpisują się w łańcuch ataków terrorystycznych, do jakich doszło wcześniej w Turcji i Paryżu, i są konsekwencją błędnej polityki imigracyjnej Europy – uważa arabista z Uniwersytetu Warszawskiego dr George Yacoub.

"Przykro mi to powiedzieć, ale należało się spodziewać podobnych ataków i chyba nie jest to ostatni. To jest właściwie dalszy ciąg tego łańcucha ataków terrorystycznych; ja bym je połączył z tymi zamachami, które miały miejsce w Turcji" – powiedział dr Yacoub.

Pytany o przyczyny tego zjawiska naukowiec stwierdził, że "zostało to już powiedziane i chyba jest nudne; to zaniedbania w polityce międzynarodowej Europy, w nadmiernym bronieniu źle pojętych praw człowieka". "Nie trzeba było przyjmować z otwartymi ramionami braci muzułmanów, jeszcze z czasów syryjskich. Nie trzeba było tolerować żadnego ruchu islamistycznego działającego na terenie Europy po prostu, a zwłaszcza finansowanego z zewnątrz. Nie trzeba było pozwolić na napływ zagranicznych pieniędzy, żeby reislamizować normalnych muzułmanów, którzy w Europie stali się muzułmanami europejskimi" – powiedział dr George Yacoub.

Pytany o rokowania na przyszłość arabista stwierdził: "Za każdym zamachem jesteśmy mądrzejsi i na pewno służby specjalne już wiedzą więcej, więc mam nadzieję, że jesteśmy znacznie mądrzejsi niż za czasów zamachów w Paryżu i w Stambule".

We wtorek rano doszło do zamachów terrorystycznych w Brukseli. Według nieoficjalnych informacji podawanych przez media na lotnisku zginęło 13 osób, a 35 zostało rannych. Brukselskie przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej STIB podało, że na stacji metra zginęło 15 osób, a ponad 50 zostało rannych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.