Czy sam numer telefonu wystarczy, żeby mówić o naruszeniu RODO? Prezes UODO nie miał wątpliwości, ale Naczelny Sąd Administracyjny właśnie wydał wyrok, który studzi emocje. Sprawdź, co to oznacza dla firm marketingowych i prywatności obywateli oraz dlaczego ten wyrok wcale nie daje zielonego światła dla uciążliwego cold callingu.
Spór o ofertę hotelu: Od skargi do UODO po wyrok NSA
Sprawa zaczęła się od skargi osoby, która odebrała telefon z ofertą darmowego pobytu w hotelu. Po zażądaniu usunięcia danych i zaprzestania kontaktu, kolejny telefon nastąpił już następnego dnia.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) uznał, że doszło do bezprawnego przetwarzania danych osobowych w celach marketingowych. Jednak Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) nie podzielił tej oceny, uchylając zarówno decyzję organu, jak i wcześniejszy wyrok sądu w Warszawie.
Sednem sporu było jedno pytanie: czy sam numer telefonu, bez dodatkowych informacji, już stanowi daną osobową? Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie.
Czy numer telefonu to dana osobowa? Kluczowa definicja RODO
NSA oparł swoje stanowisko na przepisach RODO, podkreślając, że nie każda informacja pozwalająca na kontakt automatycznie identyfikuje osobę fizyczną. Rozstrzygnięcie w sprawie oparł na definicji danych osobowych z art. 4 pkt 1 RODO oraz na motywie 26 RODO.
- W uzasadnieniu wyraźnie zaznaczył, że o możliwości pośredniej identyfikacji nie decyduje wyłącznie treść samej informacji, lecz także potencjał konkretnego podmiotu do połączenia jej z informacjami dodatkowymi, przy uwzględnieniu „rozsądnie prawdopodobnych sposobów”, kosztu, czasu, dostępnej technologii oraz zgodności takiego działania z prawem. To w praktyce potwierdza relatywny, kontekstowy, charakter pojęcia danych osobowych – mówi Ewa Knapińska, radczyni prawna z kancelarii LBKP.
Koniec z automatyzmem: NSA stawia na kontekst i realne możliwości identyfikacji
NSA uznał, że „sama możliwość wykonania połączenia telefonicznego nie stanowi o możliwości identyfikacji właściciela numeru telefonu”. Sąd – jak podkreśla radczyni prawna - ustalił bowiem, że spółka:
- dysponowała wyłącznie numerem telefonu osoby, która złożyła skargę do UODO,
- nie wiedziała nawet, który numer w zakupionym zbiorze należy do tej osoby, a także
- nie miała dostępu do innych zasobów własnych ani cudzych, które pozwalałyby pewnie przypisać ten numer do konkretnej osoby.
Co to oznacza w praktyce? Sam fakt posiadania numeru nie wystarcza i nie skutkuje uznaniem numeru telefonu za daną osobową – trzeba ocenić, czy administrator ma realne możliwości przypisania go do konkretnej osoby, uwzględniając dostępne zasoby, technologie, koszty i legalność takiego działania.
Kiedy numer telefonu nie podlega pod RODO? Praktyczne wnioski dla firm
Jak podkreśla Ewa Knapińska z LBKP, wyrok nie zmienia wszystkiego, ale wprowadza potrzebną precyzję. Porządkuje bowiem dyskusję, która dotychczas bywała w praktyce prowadzona zbyt zero-jedynkowo.
- NSA nie powiedział, że numer telefonu nie jest daną osobową. Powiedział, że nie można zakładać tego automatycznie – trzeba najpierw ocenić, czy w konkretnym przypadku administrator może powiązać numer z określoną osobą fizyczną – wyjaśnia radczyni prawna.
Zwraca przy tym uwagę, że znaczenie ma każdorazowa analiza konkretnego przypadku – a nie automatyczne przypisywanie numerowi statusu danych osobowych. Dla firm to wyraźny sygnał: numer telefonu nie ma jednego, stałego statusu prawnego. Może nim być – ale nie zawsze.
- Jeśli numer telefonu w danym przypadku nie jest daną osobową, nie stosujemy do niego wówczas RODO, a co za tym idzie np. nie będzie konieczne spełnienie obowiązku informacyjnego. Sytuacja może się jednak zmienić, jeżeli numer zostanie później powiązany z dodatkowymi informacjami identyfikującymi osobę - tłumaczy Ewa Knapińska.
Co to oznacza w praktyce? Jeżeli nie istnieje możliwość powiązania numeru z osobą:
- przepisy RODO mogą nie mieć zastosowania,
- nie powstaje obowiązek informacyjny,
- nie trzeba stosować pełnego reżimu ochrony danych.
Sytuacja zmienia się jednak natychmiast, gdy numer zostaje zestawiony z innymi informacjami – np. wpisem w CRM, adresem e-mail czy historią kontaktu.
Uwaga: Marketing to nie tylko RODO. Pułapka kar finansowych nadal realna
Firmy i działy marketingu wciąż muszą zachować ostrożność. Radczyni prawna z kancelarii LBKP podkreśla, że wyrok NSA nie legalizuje cold callingu.
- Orzeczenia nie wolno odczytywać jako zgody na swobodny marketing telefoniczny. Niezależnie od RODO obowiązują obowiązki wynikające z przepisów o komunikacji elektronicznej, które wymagają uzyskania zgody na kontakt w celach marketingowych – informuje Ewa Knapińska.
Przepisy dotyczące komunikacji elektronicznej działają niezależnie od RODO i nadal wymagają uzyskania zgody na kontakt marketingowy. Bez niej wykonywanie połączeń może skutkować poważnymi karami finansowymi – nawet do 3% rocznego przychodu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu