Żelazna zasada strategii wyborczej w każdym dwubiegunowym systemie mówi, że aby odnieść sukces, należy wystawiać kandydata najbardziej akceptowalnego dla najszerszego elektoratu, czyli takiego, który zdobędzie niezaangażowane polityczne centrum.
Tymczasem wszystko na to wskazuje, że w Stanach Zjednoczonych o prezydenturę powalczy dwoje kandydatów z największym elektoratem negatywnym – Donald Trump i Hillary Clinton. To może wyglądać na strategiczny błąd, gdyby nie fakt, że w Ameryce niezaangażowane polityczne centrum niknie w oczach.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.