Pięciu francuskich żołnierzy zginęło w czasie ćwiczeń we francuskich Alpach. Czterech innych zostało lekko rannych. Trzy osoby wciąż są poszukiwane.

Do tragedii doszło w masywie w Dolinie Frejus, w pobliżu granicy z Włochami. W ćwiczeniach brało udział około pięćdziesięciu żołnierzy, którzy przechodzili trening wysokogórski w warunkach zimowych. Jechali na nartach poza utartymi trasami na wysokości dwóch tysięcy dwustu metrów nad poziomem morza.

Do akcji żandarmerii alpejskiej i ratowników dołączyła także obsługa okolicznych wyciągów i tras. We francuskich Alpach panują obecnie bardzo trudne warunki narciarskie.

Po bezśnieżnym grudniu na początku stycznia zaczęły się intensywne opady. Śniegu jest bardzo dużo, ale nie jest on związany z podłożem. Co więcej, silny wiatr sprawia, że tworzą się ogromne jego połacie, które w każdej chwili mogą runąć, pociągając za sobą narciarzy czy snowboardzistów. Ratownicy proszą, by nie jeździć poza utartymi szlakami.

Reklama