Po serii napaści seksualnych na kobiety w Kolonii niemiecka policja wciąż szuka sprawców. Wytypowano już kilku podejrzanych. Cała sprawa zaostrzyła dyskusję na temat polityki migracyjnej w Niemczech.

Niemieckie władze apelują, aby nie oskarżać uchodźców o wydarzenia z nocy sylwestrowej. Sprawcy napaści seksualnych wciąż nie zostali bowiem zidentyfikowani. Do aresztu trafiło jedynie dwóch kieszonkowców, którzy okradali ludzi w centrum w Kolonii.

W Niemczech coraz głośniej mówi się jednak o konieczności szybszego wydalania uchodźców, którzy wejdą w konflikt z prawem. Minister sprawiedliwości Heiko Maas przyznał, że deportacje byłyby możliwe nawet w czasie trwającego postępowania azylowego.

Na policję w Kolonii zgłosiło się już ponad 100 młodych kobiet, które były napastowane seksualnie w sylwestrową noc. Ofiary mówią o sprawcach pochodzenia arabskiego. Kilkadziesiąt podobnych zgłoszeń zanotowano także w Hamburgu.

Reklama