Spróbujmy sobie wyobrazić, jak się będzie żyło w naszych miasteczkach i wsiach, jeśli w tym tempie co obecnie będzie ubywać ludzi - uważa Romuald Jończy profesor nauk ekonomicznych, kierownik Katedry Ekonomii i Badań nad Rozwojem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, specjalista z zakresu zrównoważonego rozwoju, polityki ekonomicznej, diagnostyki społeczno-ekonomicznej, rynku pracy i procesów migracji.
Polska dramatycznie się wyludnia. Z pana badań wynika, że ludzie młodzi w popłochu opuszczają Opolszczyznę. Zostają starcy. A z młodych głównie osoby o podwójnym obywatelstwie. Czy ten region w pewnym momencie zażąda przyłączenia do Niemiec?
Jeśli pyta mnie pani choć trochę poważnie, to nie bardzo wiem, kto miałby być tym zainteresowany. Bo państwo niemieckie po kosztownych doświadczeniach z NRD z pewnością nie. Władze Opolszczyzny, w której antyniemieckie fobie nie całkiem zamarły, też nie. Sama mniejszość niemiecka też chyba nie, bo dla niej ważny jest Heimat, właśnie mała ojczyzna, i lojalność w stosunku do państwa są elementami jej kultury cywilizacyjnej. Z kolei takie pojęcia jak Volk (naród) czy Vaterland (kraj ojczysty) zostały zbezczeszczone w latach 30. ubiegłego wieku i Niemcy, nie tylko z Opolszczyzny zresztą, reagują na nie alergicznie. PRL czy Rzeczpospolita bynajmniej ich z tego nie wyleczyły.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.