Upadek lewicy. Tak kończy Miller

Szef SLD - Leszek Miller (L) głosuje w pierwszej turze wyborów prezydenckich w lokalu wyborczym w Warszawie
Szef SLD - Leszek Miller (L) głosuje w pierwszej turze wyborów prezydenckich w lokalu wyborczym w WarszawiePAP / Tomasz Gzell
11 maja 2015

Jeśli działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej zażądają od Leszka Millera wzięcia odpowiedzialności za wyborcze fiasko, będą mieli problem. Bo nie bardzo wiadomo, kto mógłby go zastąpić w roli lidera. Siła największej lewicowej partii się kurczy

Sojusz czeka poważna dyskusja na temat tego, jaką partią chce być. Do jakiego wyborcy chce trafiać. I w jaki sposób ma to robić. Okazją do tego będzie spotkanie zarządu Sojuszu z klubem poselskim, które odbędzie się najpóźniej w sobotę po wyborach. Nieoficjalnie wiadomo, że może wtedy dojść do „nowego otwarcia”. W grę wchodzi nawet ogłoszenie jakiejś formy lewicowej koalicji przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.