Pozwy zamiast skarżenia się. Janusz Korwin-Mikke uważa, że przesadzamy z reakcją na słowa szefa FBI. W sobotę James Comey mówił o współodpowiedzialności Polaków i Węgrów za Holokaust
Lider partii KORWiN w radiowej Trójce apelował o dokładne zapoznanie się z jego przemówieniem. Jego zdaniem, tłumaczy się tylko ten kto jest winny, dlatego polscy politycy nie powinni już komentować w tej sprawy. W opinii Korwin-Mikkego, polskie władze są w tej sprawie zbyt przeczulone i reagują histerycznie.
Kandydat na prezydenta mówił, że on sam oddałby sprawę adwokatom, by sprawdzili, czy nadaje się do zgłoszenia pozwu. Jeżeli granica została przekroczona, można by pozwać i domagać się odszkodowania.
Przemówienie szefa FBI solidarnie krytykowali prezydent, premier i przedstawiciele opozycji. Amerykański Kongres Polonii chce, by James Comey podał się do dymisji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
Powiązane


!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)