„Le Monde”: Kreml dał zielone światło dla zabójstwa Niemcowa

Borys Niemcow
Borys NiemcowNewspix / So Geovien
18 marca 2015

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny jest przekonany, że to Kreml dał zielone światło dla zabójstwa Borysa Niemcowa. Tę opinie przytacza francuski dziennik "Le Monde", który przeprowadził z Nawalnym wywiad w jego moskiewskim biurze.

Aleksiej Nawalny wyjaśnia, że zarówno Niemcow, jak i on sam byli pod trwającą 24 godziny na dobę kontrolą służb specjalnych FSB - spadkobierczyni KGB, a zatem agenci nie mogli nie widzieć zabójców i ich przygotowań do morderstwa. Po prostu pozwolili im działać. Nawalny nie uważa, że odbyło się to na bezpośrednie zlecenie Putina. Zdaniem opozycjonisty, chodziło raczej o nieco mgliste słowa rzucone prezydentowi Republiki Czeczeńskiej, iż Kreml spodziewa się jego pomocy w walce z „piątą kolumną”, jak Putin nazywa opozycję. 

Rozmówca francuskiego dziennika zdecydowanie odrzuca lansowaną przez władze w Moskwie opinię, że sprawcami są fundamentaliści islamscy. Zabójstwo Niemcowa było bowiem bardzo na rękę Putinowi, aby zastraszyć opozycję i elity. Nawalny ujawnia, że jego zamordowany przyjaciel miał dowody na to, iż na Ukrainie po stronie separatystów walczyły bojówki czeczeńskie z przyzwoleniem Kremla. 

W "Le Monde" czytamy, że świat nie docenia determinacji Putina, by za wszelką cenę, jak stwierdza Nawalny, bronić nie cesarstwa, lecz cara.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.