Kreml nic nie wie o „czarnej liście” osób, które ktoś miałby zlikwidować. Oświadczenie takie przekazał dziennikarzom rzecznik prezydenta Rosji. Dmitrij Pieskow nazwała absurdem istnienie listy polityków i dziennikarzy, którzy mieliby zostać zamordowani, podobnie jak opozycjonista Borys Niemcow.
Reklama

O takiej liście informowało już wcześniej radio Echo Moskwy. Według rozgłośni, dokument został dostarczony na Kreml. „Nowaja Gazieta” dodaje, że do rąk prezydenta Władimira Putina miał trafić raport dotyczący alternatywnej wersji zabójstwa Borysa Niemcowa. -„Istnienie listy likwidacyjnej to absurd” - twierdzi rzecznik Putina. Pieskow mówi też, że nie jest informowany o wszystkich raportach, jakie jego szef dostaje od służb specjalnych, a nawet jeśli jakieś dokumenty przeczytał, to obowiązuje go tajemnica.
Według rosyjskich mediów, na „liście likwidacyjnej” znajdował się zamordowany Borys Niemcow, a „alternatywny raport” odnosi się do wysokiego rangą wojskowego czeczeńskiego, związanego z otoczeniem Ramzana Kadyrowa.