Fidel Castro dementuje informacje o swojej śmierci. Były przywódca Kuby odniósł się do pogłosek na ten temat w liście, który wysłał do legendarnego argentyńskiego piłkarza Diego Maradony. Lider rewolucji pokazał się publicznie po raz ostatni rok temu, co podsyciło plotki na temat jego złego stanu zdrowia.

Legendarny piłkarz powiedział telewizji Telesur, że 88-letni Fidel „czuje się świetnie” i pokazał jego podpis pod listem datowanym na 11 stycznia. W korespondencji Castro pisał również o światowym rynku ropy naftowej, wypuszczeniu przez Stany Zjednoczone kubańskich szpiegów i latynoskim szczycie ugrupowań lewicowych.

Co jakiś czas powracają spekulacje na temat śmierci byłego przywódcy rewolucji kubańskiej. Ma to związek z jego złym stanem zdrowia, co w 2006 roku wpłynęło na przekazanie władzy młodszemu bratu Fidela, Raulowi Castro. Ostatnie publiczne oświadczenie Fidela Castro ukazało się w październiku minionego roku i dotyczyło epidemii wirusa Ebola. Fidel dotychczas natomiast nie skomentował przełomu w stosunkach kubańsko-amerykańskich, ani uwolnienia kubańskich więźniów politycznych.

Reklama