Ukraina wybiera Europę, po wyborach czas na reformy. Polski minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna mówił w Jedynce o zwycięstwie sił proeuropejskich u naszych wschodnich sąsiadów.

Na razie - po przeliczeniu części głosów - łeb w łeb idą Blok Petra Poroszenki i Front Ludowy Arsenija Jaceniuka. Już w nocy toczyły się rozmowy koalicyjne. Zdaniem Grzegorza Schetyny, te wyniki uwiarygadniają europejskie dążenia Ukrainy. Zwłaszcza przy wysokiej frekwencji wyborczej na zachodzie kraju.

Teraz czas na reformy. Zdaniem Grzegorza Schetyny, w tym przypadku wiele będzie zależało od woli ukraińskiej klasy politycznej, a do tego potrzebny jest jednak wielki wysiłek - podobny do tego jaki podjęła Polska na początku lat 90. Do rozwiązania pozostaje jeszcze problem relacji z Rosją i statusu wschodnich obwodów. Jak mów szef polskiej dyplomacji, Ukraina powinna wyegzekwować ustalenia porozumień w Mińsku i rozpocząć proces pokojowy

Ukraińska Centralna Komisja Wyborcza informuje po podliczeniu 22.6% głosów, że na pierwszym miejscu jest Front Ludowy z wynikiem 21.71%, na drugim Blok Petra Poroszenki ( 21.62%). Na razie do parlamentu wchodzą też: Samopomoc, Blok Opozycyjny i Partia Radykalna.