Na Krymie szukają schronienia młodzi, starsi zostają na Ukrainie

5 lipca 2014

Młodzi Ukraińcy z Donbasu uciekają na Krym. W zapalnych regionach Ukrainy zostają ich rodzice i dziadkowie. Część uchodźców na własny koszt wynajmuje kwatery. Innym pomagają rosyjskie władze.

W większości ośrodków wypoczynkowych na Krymie spotkać można uchodźców z Ukrainy. Na anektowany przez Rosję półwysep przyjeżdżają głównie młodzi ludzie z rejonów: Doniecka, Słowiańska i Ługańska. Liczą, że przeczekają tam wojenną zawieruchę. 

Natomiast ich rodzice i dziadkowie nie chcieli opuszczać swoich domów. Boją się, że maruderzy rozkradną cały ich majątek. „Ludzie w piwnicach siedzą, bo trwają ostrzały” - opowiada młody mieszkaniec Ługańska. Twierdzi, że jego rodzice nie chcą wyjeżdżać z Ukrainy. Starają się codziennie chodzić do pracy i jakoś żyć. „Chciałem dziś do nich jechać, do Ługańska, ale zrezygnowałem ze względu na sytuację” - opowiada Polskiemu Radiu. Wraz z kilkunastoma przyjaciółmi od dwóch tygodni przebywa w jednym z sanatoriów na Krymie. 

Takich jak on jest na półwyspie wielu. Niektórzy proszą Rosjan o pomoc i dostają status uchodźcy. Jednak większość sama płaci za swoje utrzymanie i zapowiada, że wróci na Ukrainę. 

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.