Skandal na warszawskim Okęciu: Pasażerowie od rana czekają na samolot

Lotnisko chopina w Warszawie - Terminal 2.
Lotnisko chopina w Warszawie - Terminal 2.ShutterStock
8 czerwca 2014

"Skandal" - tak mówią pasażerowie koczujący na Okęciu. Rano mieli wylecieć na Kretę. Od ósmej są po odprawie. Na wiele godzin utkwili jednak przy bramce, ponieważ LOT nie podstawił sprawnego samolotu.

W rozmowie z IAR pasażerowie skarżyli się na brak informacji ze strony przewoźnika. Według jednej z osób, która chce pozostać anonimowa, "megafony zamilkły", pojawiła się za to służba ochrony lotniska. W jego ocenie miała ona separować zdenerwowanych podróżnych od pracowników portu lotniczego.

Wiceprezes biura turystycznego Itaka Piotr Henicz, którego klienci utknęli na lotnisku podkreśla, że odpowiedzialność za sytuację ponosi przewoźnik. Biuro nie ma bowiem wpływu na stan techniczny samolotów.

Nie udało się nam uzyskać konkretnych wyjaśnień - ani ze strony lotniska ani ze strony przewoźnika. Telefony komórkowe i stacjonarne milczą.

Według najnowszych informacji, około 150 pasażerów niezrealizowanego lotu na Kretę znajduje się w holu hotelu w pobliżu płyty lotniska. Stoją w kolejce do recepcji. Mają nadzieję odlecieć po dwudziestej.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.