Urzędnik nie ma prawa do własnego zdania. Nie zgadza się z rządem - musi odejść

Pracownik biurowy
Pracownik biurowyShutterStock
12 lutego 2014

Jeśli stanowisko państwowej instytucji koliduje z zamierzeniami rządu, osoba nią kierująca może już zacząć się pakować. Nawet jeśli w świetle przepisów jej postawa była uzasadniona

Odwołanie szefowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpisuje się w serię dymisji wysokich rangą urzędników, którzy swoimi decyzjami narażali się rządowi. Szef SKW Janusz Nosek stracił stanowisko, po tym jak odmówił wydania certyfikatu bezpieczeństwa wiceszefowi MON Waldemarowi Skrzypczakowi. Szefowa NFZ Agnieszka Pachciarz pozwała Ministerstwo Zdrowia za to, że resort nie dał NFZ pieniędzy na leczenie osób nieubezpieczonych. Z kolei Jan Urbanowicz, szef Transportowego Dozoru Technicznego, stracił stanowisko, bo zbyt drobiazgowo kontrolował budowę zbiorników terminalu LNG w Świnoujściu, co groziło niedotrzymaniem terminów przy strategicznej inwestycji.

Poniedziałkowa dymisja szefowej UOKiK Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel obrosła w liczne teorie. Premier nie wyjaśnia przyczyn swojej decyzji.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png