Amerykańskie pokolenie dwudziesto- i trzydziestolatków mówi „nie” konsumpcji. Nie chce kupować ani domów, ani aut, a nawet chodzić do restauracji.
Amerykańscy ekonomiści mają nowego chłopca do bicia. I biją go bez litości. Twierdzą, że ślimacze tempo wychodzenia z recesji to wina najstarszych milenistów, 80-milionowego pokolenia urodzonego między 1980 a 2000 r. Zamiast rzucać się w wir kariery, zakładać rodziny i hojnie wydawać zarobione pieniądze, wciąż się uczą, zarabiają dorywczo za ladą Starbucksa lub McDonalda, nie usamodzielniają się. Takie wybory przynoszą gospodarce USA straty rzędu 170 mld dol. rocznie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.