Mieszkanka USA twierdzi, że w zestawie dekoracyjnym, który kupiła z okazji Halloween znalazła list. Miał on zostać napisany przez anonimowego pracownika chińskiego obozu pracy, który opisuje ciężkie warunki pracy w fabryce Chinach i prosi o pomoc.
42-letnia Judith Keith kupiła zestaw w zeszłym roku, ale rozpakowała go dopiero przed tegorocznym świętem.
W opakowaniu znalazła kartkę papieru, na której prostym angielskim było napisane: Jeśli kupiłeś ten produkt, proszę przekaż ten list Światowej Organizacji Praw Człowieka . Tysiące ludzi, którzy żyją tutaj, prześladowani przez Komunistyczną Partię Chin, będą ci wiecznie wdzięczni.
List został napisany na urzędowym szablonie opatrzonym kilkoma chińskimi znakami. Zestaw dekoracyjny zakupiony przez Amerykankę miał zostać wyprodukowany w obozie pracy przymusowej Masanjia w Shenyang. Robotnicy mają tam pracować po 15 godzin na dobę i zarabiać jedynie około 1,61 dolara. Nie przysługują im także dni wolne.
Kobieta, która znalzła list twierdzi, że jest on autentyczny. Opakowanie, w którym go znalazła było fabrycznie zapakowane i nie nie nosiło śladów otwierania.
- Kolejne samobójstwo w fabryce Foxconn w Chinach. To 14 desperat
- Chiny: Milion robotów zamiast pracowników
- Chińczycy zamknęli 14 fabryk akumulatorów - 32 dzieci skażone ołowiem
- Prokuratura bada, czy w fabryce ubrań źle traktowano Wietnamczyków. Tłumaczy się też PJN
- Bójka w chińskich zakładach Foxconn. Pobiło się 2 tys. pracowników
- Wietnamczycy uciekli z fabryki ubrań należącej do polityka PJN
- Tysiące pracowników fabryki Nike'a w Chinach strajkowało z powodu cięć płac
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu