W MSZ kurierzy zamiast komputerów

3 października 2012

Minister Radosław Sikorski odniósł się do naszego wczorajszego tekstu o problemach polskich dyplomatów w Mińsku. Napisaliśmy, że w obecnej, tymczasowej siedzibie nie dysponują kancelarią tajną, dlatego nie mogą wysyłać wiadomości opatrzonych klauzulą „tajne” i „ściśle tajne”.

– Co do zaszyfrowanych informacji – to nieprawda. Zresztą jeśli chodzi o Białoruś, nie jest to aż takie pilne, bo to tylko kilka godzin jazdy do Warszawy – powiedział szef dyplomacji. – Władze białoruskie nie rozpieszczają dyplomatów. Proszę spytać Szwedów, Brytyjczyków, jakie mają kłopoty w Mińsku. Gdy to się dzieje, liczyłbym na elementarną solidarność naszej prasy, a nie na drwiny – dodał.

Minister sam sobie przeczy. Albo informacje DGP to nieprawda, albo istnieje jednak konieczność przewożenia tajnych wiadomości za pośrednictwem kuriera. Pierwszą opcję można odrzucić; potwierdziliśmy informacje o kancelarii w niezależnych od siebie źródłach, co więcej, biuro rzecznika prasowego na pytanie o kancelarię tajną odpowiedziało, że „placówka posiada taką łączność (...), na jaką pozwalają w takich warunkach obowiązujące przepisy”. Gdyby kancelaria była, odpowiedziano by nam wprost.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.