Ambasada Polski na Białorusi w budynku firmy związanej z Łukaszenką

2 października 2012

Polska wynajmie lokal na ambasadę w Mińsku od firmy związanej blisko z Aleksadrem Łukaszenką.

Gdyby resort zawczasu zadbał o wybudowanie od podstaw nowej siedziby ambasady, nie byłoby dziś problemu z brakiem kancelarii tajnej. O tym, że władze w Mińsku zamierzają wypowiedzieć wynajem pierwotnej siedziby, wiadomo było od sześciu lat. Cztery lata temu wydzielono działkę na budowę nowego budynku. Do tej pory udało się – w maju tego roku – jedynie wybrać projektanta (PRC Architekci). Po raz wtóry. W 2009 r. wstępną koncepcję projektową opracował wskazany przez władze w Mińsku białoruski projektant Aleksander Cialcou. Później pojawiła się możliwość zaangażowania polskich architektów. Dlatego zrezygnowano z opracowania białoruskiego – tłumaczy MSZ.

– Teoretycznie w takiej sytuacji można informacje przewozić kurierem dyplomatycznym, łączność można też utrzymywać za pośrednictwem telefonów BlackBerry. Jeśli jednak nie ma kancelarii tajnej, nie da się ich wydrukować czy przetrzymać. W sytuacji nagłej, gdy trzeba przekazać informację poufną, czy nie daj Boże tajną, pojawia się poważny problem – mówi nam poseł PiS Witold Waszczykowski, były pracownik służby dyplomatycznej. – Tym bardziej że chodzi o wrażliwą placówkę, położoną w państwie wybitnie wrogo nastawionym do Polski – dodaje poseł PiS. Dyplomaci państw zachodnich byli wielokrotnie ofiarami prowokacji białoruskich służb specjalnych. W takiej sytuacji – podkreślają nasi rozmówcy – właściwa ochrona kontrwywiadowcza jest niezbędna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane