Stanisław Żelichowski z Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL, który ma uczestniczyć we wtorkowym spotkaniu z Sawickim, nie przesądza, jakie konsekwencje może ponieść minister rolnictwa. "W tej chwili nie chcę uczestniczyć w linczu politycznym. Była rozmowa dwóch działaczy, jeden ją nagrał - potrzeba teraz, aby minister się do tego ustosunkował. Dopiero później podejmiemy decyzje" - powiedział PAP Żelichowski.

Spotkanie - według Kosińskiego - ma związek z poniedziałkową publikacją "Pulsu Biznesu". Gazeta ujawniła rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem. W efekcie ujawnionej rozmowy prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające, a CBA skierowało do Prokuratury Generalnej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa m.in. ws. nadzoru Agencji Rynku Rolnego nad podległymi jej spółkami. Pilną kontrolę ws. prawidłowości sprawowania nadzoru właścicielskiego przez ARR zlecił też minister rolnictwa.

Quiz: Największe afery III RP. Co o nich wiesz?

Rozpocznij quiz »

Kilkanaście afer politycznych i gospodarczych wstrząsnęło III RP. Sprawdź co o nich pamiętasz.

Wszystkie quizy »

Również we wtorek w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku ma zapaść decyzja o ewentualnym wszczęciu śledztwa w sprawie składania fałszywych zeznań przez Sawickiego - zapowiada "Puls Biznesu". Skąd zainteresowanie białostockich śledczych? - Otóż Łukasik podczas rozmowy z Serafinem sugeruje, że szef resortu rolnictwa skłamał podczas składania zeznań jako świadek w postępowaniu dotyczącym nieprawidłowości przy zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników ARR - czytamy.

Sprawę prowadziła właśnie białostocka prokuratura, która w 2009 r. skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Łukasikowi i innemu szefowi ARR Bogdanowi T. Sprawa jest w toku, a zeznający w sądzie Sawicki kilkakrotnie zaprzeczył, aby naciskał na oskarżonych prezesów ARR w celu zatrudniania konkretnych osób.