Kontrola w PZPN-ie skończyła się w lutym. Raport miał powstać i zostać ogłoszony w ciągu miesiąca. W marcu Ministerstwo Sportu poinformowało PAP, że prace związane z przygotowaniem protokołu kontroli są na etapie końcowym. Ministerstwo jednak do dziś ociąga się z opublikowaniem jej wyników. Według informacji RMF FM, resort dopatrzył się między innymi tego, że w związku za rzadko sprawdzana jest prawidłowość wydawania pieniędzy. Nie stwierdzono jednak praktycznie żadnych nieprawidłowości przy zakupach, także tych związanych z budową nowej siedziby.

Resort badał, czy w latach 2008 - 2011 PZPN przestrzegał prawa i własnego statutu. Kontrola nie obejmuje "prawidłowości wydatkowania dotacji dla PZPN". Z danych zebranych przez dziennik wynika, że w 2011 r. resort sportu dofinansowywał działalność PZPN w zakresie środków pochodzących z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej na programy: "Sport wszystkich dzieci" (1,51 mln zł) oraz na sport młodzieżowy (5,355 mln zł). Z budżetu państwa idą środki przez PZPN także na program "Promocja sportu powszechnego" (400 tys. zł w ub. r.). 

Wojny ministrów z PZPN

Poprzednia kontrola ministerialna w PZPN rozpoczęła się 31 lipca 2008 roku. Zarządził ją ówczesny szef resortu Mirosław Drzewiecki. Był to efekt m.in. negatywnego zakończenia mediacji pomiędzy PZPN i ŁKS Łódź, któremu nie przyznano licencji na występy w ekstraklasie. W wyniku kontroli stwierdzono nieprawidłowości i Drzewiecki zdecydował się na wprowadzenie do PZPN kuratora. Decyzję w tej sprawie na wniosek ministra podjął Trybunał ds. Sportu przy PKOl.

29 września 2008 roku kuratorem został Robert Zawłocki, co wywołało ostrą reakcję władz światowego i europejskiego futbolu, które postawiły Polsce ultimatum - brak uchylenia tej decyzji miałby skutkować odwołaniem najbliższych meczów reprezentacji Polski w eliminacjach MŚ, a nawet odebraniem prawa organizacji, wspólnie z Ukrainą, mistrzostw Europy w 2012 roku.

W wyniku kompromisu zawartego pomiędzy ministerstwem, PZPN, FIFA i UEFA powołano Niezależną Komisję Wyborczą, która przejęła kompetencje zarządu PZPN. W tej sytuacji 10 października Trybunał ds. Sportu przy PKOl na wniosek Drzewieckiego uchylił decyzję o powołaniu kuratora.

Była to tzw. trzecia wojna z PZPN. Tak, jak poprzednie, skończyła się odwołaniem kuratora, ale PZPN został zobowiązany do wprowadzenia zmian w statucie. 30 października nowym prezesem PZPN został Grzegorz Lato, zastępując Michała Listkiewicza.

Pierwszy "wojnę" PZPN wypowiedział Jacek Dębski

Jako pierwszy "wojnę" PZPN wypowiedział prezes Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki Jacek Dębski, który 21 kwietnia 1998 roku zawiesił zarząd związku. Prezesowi Marianowi Dziurowiczowi i działaczom zarzucał bałagan w dokumentacji i niejasności przy rozstrzyganiu przetargów.

Władze FIFA i UEFA zareagowały bardzo szybko. Zagroziły Polsce wykluczeniem z międzynarodowych rozgrywek i 8 sierpnia, kilkanaście minut przed upływem ultimatum, Dębski odwołał swoją decyzję.

Po raz drugi zarząd PZPN został zawieszony 19 stycznia 2007 roku przez ówczesnego ministra sportu Tomasza Lipca. Na kuratora został wyznaczony Andrzej Rusko. Jednak tę funkcję sprawował bardzo krótko - po kilkunastu dniach podał się do dymisji. Zastąpił go Marcin Wojcieszak.

Lipiec zarzucał PZPN bierność w zataczającej coraz szersze kręgi aferze korupcyjnej w polskiej piłce. Domagał się zmian statutowych i ustąpienia prezesa Michała Listkiewicza. Gdy to nie nastąpiło, zdecydował się na wprowadzenie kuratora.

Także w tym przypadku międzynarodowe władze piłkarskie były stanowcze. Zagroziły Polsce zawieszeniem w prawach członka UEFA i FIFA, co pogrzebałoby szanse na zwycięstwo w wyścigu o prawo organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Doszło do kompromisu - PZPN obiecał zmiany w statucie oraz przyspieszone wybory, a Lipiec zarząd odwiesił.