Egipski rząd oficjalnie podał się w sobotę do dymisji po kilkudniowych gwałtownych protestach w całym kraju - poinformowała państwowa telewizja egipska.
W piątek wieczorem dymisję gabinetu ogłosił prezydent Hosni Mubarak i zapowiedział, że nazajutrz zostanie ogłoszony nowy skład. Sam Mubarak mimo bezprecedensowych protestów w całym kraju nie sygnalizował chęci ustąpienia - zauważa agencja Reutera.
Egipska telewizja podała, że prezydent przyjął rezygnację rządu przedstawioną na nadzwyczajnym posiedzeniu w sobotę w południe, któremu przewodniczył premier Ahmed Mohammed Azif.
W tym czasie na centralnych ulicach Kairu zebrały się tysiące ludzi, domagając się zakończenia trwających od 30 lat rządów Mubaraka. Protesty odnotowano tego dnia także w Aleksandrii i Suezie.
Mubarak: nie pozwolę na destabilizację Egiptu
Prezydent oświadczył w piątkowym przemówieniu, że rozumie powody do niezadowolenia uczestników demonstracji, ale podkreślił, że wolność od chaosu oddziela "cienka linia" oraz, że nie pozwoli na destabilizację Egiptu.
Zapowiedział podjęcie nowych posunięć na rzecz demokratyzacji życia w kraju oraz reformy społeczne, polityczne i gospodarcze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu