Wyzywanie się od Talibów, groźby, oczerniające SMS-y, przepychanki na sądowych wokandach – tak kandydaci na burmistrzów, wójtów i radnych walczą o głosy wyborców.
Emocje z politycznej wojny między PO a PiS przenoszą się z Sejmu do samorządów. Gra toczy się przecież o dzielenie unijnych dotacji i pieniędzy na inwestycje. To dlatego nawet w małych gminach tegoroczna kampania samorządowa przypomina wojnę totalną. Przykładem Ozorków w Łódzkiem, gdzie mieszkańcy otrzymywali SMS-y, w których rzekomy sztab wyborczy PiS informował, że głosując na tę partię, opowiadasz się za... ustanowieniem w mieście ulicy Lecha Kaczyńskiego. PiS powiadomiło o sprawie policję, twierdziło, że nie ma z nią nic wspólnego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)