Wyzywanie się od Talibów i oczerniające SMS-y: tak wygląda tegoroczna kampania samorządowa

16 listopada 2010

Wyzywanie się od Talibów, groźby, oczerniające SMS-y, przepychanki na sądowych wokandach – tak kandydaci na burmistrzów, wójtów i radnych walczą o głosy wyborców.

Emocje z politycznej wojny między PO a PiS przenoszą się z Sejmu do samorządów. Gra toczy się przecież o dzielenie unijnych dotacji i pieniędzy na inwestycje. To dlatego nawet w małych gminach tegoroczna kampania samorządowa przypomina wojnę totalną. Przykładem Ozorków w Łódzkiem, gdzie mieszkańcy otrzymywali SMS-y, w których rzekomy sztab wyborczy PiS informował, że głosując na tę partię, opowiadasz się za... ustanowieniem w mieście ulicy Lecha Kaczyńskiego. PiS powiadomiło o sprawie policję, twierdziło, że nie ma z nią nic wspólnego.

Pozostało 80% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.