Zobacz, kogo Tusk chciałby widzieć w nowym zarządzie PO

22 września 2010

Centrum partyjno-rządowe – tak według premiera powinien wyglądać nowy zarząd Platformy Obywatelskiej.

Podczas zeszłotygodniowego spotkania z baronami PO premier nie zostawił cienia wątpliwości, że stanowczo sobie życzy, aby prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i minister zdrowia Ewa Kopacz nie tylko weszły do zarządu, ale objęły – obok Grzegorza Schetyny – funkcje wiceprzewodniczących partii.

Do tego wymienił listę nazwisk osób, które jego zdaniem są godne, by we władzach partii zasiadać. A to cała czołówka polityków PO pełniących ważne funkcje państwowe. Po pierwsze Radosław Sikorski – szef MSZ już jest w zarządzie partii, a do tego miał dobry wynik w prawyborach prezydenckich w PO. Kolejną wskazaną osobą jest Jacek Rostowski – minister finansów, świeżo upieczony członek Platformy. Premier wymienił też ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka – jego resort odpowiada za kluczowe inwestycje dotyczące przygotowania do Euro. Wśród osób spoza rządu premier wymienił szefa Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka i Jacka Saryusza Wolskiego, szefa polskiej frakcji w Europejskiej Partii Ludowej. Wspomniał też marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, jednak żeby mógł wejść do zarządu, najpierw powinien się zapisać do PO. Padły też nazwiska Jarosława Gowina i Waldy Dzikowskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.