Kolejka - symbol PRL-u zmienia swoje oblicze. Nie jest już tylko sposobem na zdobycie dóbr potrzebnych do przeżycia - za mięsem, papierem toaletowym, meblami czy pralką automatyczną. Najczęściej jest tym, czym być powinna - uporządkowaną formą zdobycia, obejrzenia lub uczestniczenia w czymś wyjątkowym lub niepowtarzalnym. Czasami tylko wraca do starych czasów - gdy dotyczy starych, nierozwiązanych problemów. Na przykład ochrony zdrowia.

Polacy nie lubią kolejek - ci starsi, bo nienawidzą wspomnień z PRL-u, gdzie zdobycie ochłapa mięsa było okupione wielogodzinną bitwą na stojąco. Młodzi, bo szkoda im czasu. Bo czas to pieniądz. Mimo to, czasami ustawiają się karnie w ogonku. Bo chcą albo po prostu - bo muszą. Zobacz, gdzie.

ikona lupy />
Ludzie zebrali się przed pałacem prezydenckim / DGP