W weekend wrocławski Kozanów został zalany. Woda jednak nie ugasiła, a dopiero rozbudziła spory między rządem a miejscowymi władzami.
Wał przeciwpowodziowy w sobotę nie wytrzymał. Pod wodą znalazły się bloki, których 13 lat temu podczas powodzi jeszcze nie było. Powstały mimo świeżej pamięci o wielkiej wodzie. Pozwolenie na budowę wydała lokalna administracja. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz tłumaczył, że rzeka przechytrzyła władze miasta.
Ostro zareagował inny wpływowy polityk z tego rejonu. Były szef MSWiA i szef klubu PO Grzegorz Schetyna zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji. I przestrzegł: – Nie wystarczyło prawo samorządowe, ktoś wyraźnie musi pilnować zdrowego rozsądku i racjonalnych decyzji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.