NATO ma się zająć rosyjskimi manewrami symulującymi atak na Polskę

Radosław Sikorski
Radosław SikorskiDGP
12 listopada 2009

Polski rząd chce odpowiedzi NATO na dużą aktywność wojskową Rosji. Jak ustalił Dziennik Gazeta Prawna, szef MSZ Radosław Sikorski napisał list do sekretarza generalnego Sojuszu, w którym domaga się reakcji na wrześniowe manewry "Zapad" i "Ładoga" symulujące rosyjski atak na Polskę.

Szef naszej dyplomacji napisał list w "uprzejmym, acz stanowczym tonie". Reakcja sekretarza generalnego była bardzo szybka: sprawą ma się zająć 18 listopada Rada Północnoatlantycka, a na początku grudnia – szczyt ministrów spraw zagranicznych NATO. Po otrzymaniu listu Sikorskiego Rasmussen ocenił, że NATO podchodzi bardzo poważnie do problemu.

We wrześniu ok. 30 tys. rosyjskich żołnierzy brało udział w manewrach, których celem było stłumienie fikcyjnego powstania polskiej mniejszości na Białorusi oraz odparcia ataku na Gazociąg Północny. Zdaniem proszących o zachowanie anonimowości wysokich rangą dyplomatów NATO ćwiczenia te uświadomiły krajom zachodniej Europy, że zagrożenie wojskowe ze strony Rosji wciąż pozostaje realne. Dlatego mogą mieć one wpływ na kształt nowej doktryny strategicznej, którą w przyszłym roku mają przyjąć przywódcy Paktu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.