Szef SLD Grzegorz Napieralski zadeklarował w piątek, że Klub Lewicy jest gotowy do prac nad projektami ustaw hazardowych. Apeluje jednak do PO, by z tych projektów zdjąć "PR i propagandę".

Premier Donald Tusk zapowiedział w piątek, że projekt ustawy hazardowej ma zostać przyjęty przez rząd we wtorek. Przypomniał, że intencją jego gabinetu jest, by hazard w Polsce był pod ścisłą kontrolą, a jego propozycje będą szły w stronę delegalizacji części przemysłu hazardowego, ochrony przed nim nieletnich i zwiększenia podatków w branży hazardowej.

"Jesteśmy gotowi do prac nad ustawami, ale pod jednym warunkiem: że ściągamy propagandę i PR, bo dzisiaj obawiamy się, że może być tak, że ci, którzy będą chcieli rzetelnie przeczytać ustawę, zaopiniować ją i zgłosić swoje ewentualne sugestie, mogą być wytykani palcami, że są tymi, którzy chcą hazardu w Polsce" - mówił Napieralski na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie.

"Apelujemy więc dzisiaj do PO: już dość propagandy, dość PR, chcemy jak najszybciej otrzymać projekty ustaw" - dodał lider Sojuszu.

Według Napieralskiego, obawy posłów Lewicy budzi w zapowiedziach premiera kwestia walki z hazardem w internecie

W jego opinii "najważniejsze zawsze są szczegóły, a ustawa, która ma wejść w życie, musi być przedmiotem głębokiej analizy każdego poważnego klubu parlamentarnego". "Chcielibyśmy poznać tą ustawę, mieć ją przed sobą i wtedy ją bardzo rzetelnie przeanalizujemy" - zaznaczył szef SLD.

Według Napieralskiego, obawy posłów Lewicy budzi w zapowiedziach premiera kwestia walki z hazardem w internecie. "Tu może być duże niebezpieczeństwo, że pod płaszczykiem afery hazardowej można będzie wprowadzić zapis, który w prosty sposób będzie umożliwiał władzom państwa kontrolę i inwigilowanie internetu, a na to byśmy zgody swojej nie dali" - podkreślił szef Sojuszu.

Tusk mówił, że rząd chce "uwolnić internet od przestępczości związanej z pornografią dziecięcą, pedofilią, handlem narkotykami i twardym hazardem".