Rada Konsultacyjna Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przedstawiła postulaty, których horyzont czasowy oznacza, że nie ma mowy o dialogu, tylko o podwyższeniu emocji społecznych - ocenił w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller. Jego zdaniem, części postulatów nie da się zrealizować w proponowanym terminie.

Od 22 października w całym kraju trwa fala protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który za niezgodny z konstytucją uznał przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. dopuszczający przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu. Inicjatorem sprzeciwu wobec orzeczenia TK jest Ogólnopolski Strajk Kobiet.

W niedzielę OSK ogłosił wstępny skład Rady Konsultacyjnej; są w nim m.in. prof. Monika Płatek, b. minister administracji i cyfryzacji w rządzie PO-PSL Michał Boni, lider Związkowej Alternatywy Piotr Szumlewicz. Wśród postulatów oprócz kwestii dotyczącej aborcji znalazły się prawa społeczności LGBT, wprowadzenie świeckiego państwa i przeznaczenie 10 proc. PKB na wsparcie ochrony zdrowia. "Dajemy 7 dni, aby pieniądze które płyną do kościoła, TVPIS poszły w całości na ochronę zdrowia" - powiedziała w niedzielę Agnieszka Czerederecka z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Reklama

Piotr Müller pytany w Radio Zet, czy rząd wyciągnie rękę do Rady Konsultacyjnej Strajku Kobiet, powiedział, że "nie wie, czy Rada nie powinna nabrać takiego bardzo refleksyjnego charakteru, ponieważ chyba nawet przedstawiciele opozycji, widząc skład tej Rady, coraz mniej poważnie zaczynają traktować akurat tę część organizatorów". Jak dodał, "każdy ruch społeczny ma prawo decydować o swoim kierownictwie".

Dopytywany, czy Rada Konsultacyjna jest partnerem do rozmów dla rządu, podkreślił, że "w niedzielę Rada Konsultacyjna przede wszystkim przedstawiła takie postulaty, których horyzont czasowy oznacza, że nie ma mowy o dialogu, tylko jest mowa o podwyższeniu emocji społecznych". Jego zdaniem, "na liście postulatów Rady znajdują się decyzje, których nie da się podjąć w siedem dni przy dobrej woli, nawet jeśliby ktoś chciał".

Rzecznik rządu oznajmił, że nie chce krytykować uczestników protestów, ponieważ - według niego - "zostali wykorzystani przez niektóre osoby w innych celach politycznych".

W poniedziałek na godz. 17 planowane jest spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych; w spotkaniu mają wziąć też udział przedstawiciele rady medycznej ds. epidemiologicznych.

Müller dodał, że głównym tematem spotkania będzie obecna sytuacja epidemiczna związana ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem, a także działania podejmowane przez rząd w celu ich ograniczenia. "Nie wykluczam, że w trakcie spotkania zapewne pojawi się też temat protestów, które odbywają się w ostatnich dniach" - zaznaczył rzecznik rządu.