Wielka Brytania rozważy jakie dalsze kroki podjąć wobec Rosji w związku z próbą otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego - powiedział we wtorek minister spraw zagranicznych Dominic Raab.

"Nie przypisaliśmy jeszcze (tego czynu) FSB ani państwu rosyjskiemu, ale myślę, że jest niewiarygodnie mocna sprawa dla Moskwy do wyjaśnienia. Będziemy musieli rozważyć, jakie dalsze działania podejmiemy" - powiedział Raab w poselskiej komisji spraw zagranicznych, dodając, że Wielka Brytania dokładnie przyjrzy się wnioskom z raportu Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

We wtorek rząd Niemiec, dokąd przewieziono Nawalnego na leczenie, oświadczył, że ustalenia OPCW potwierdzają, iż wobec opozycjonisty użyto substancji należącej do grupy tzw. Nowiczoków - bojowych środków trujących.

Reklama

Raab powiedział też, że oczekuje, iż Stany Zjednoczone pójdą w ślady Wielkiej Brytanii i Kanady i również nałożą sankcje na Alaksandra Łukaszenkę. Przed tygodniem te dwa kraje nałożyły polegające na zakazie wjazdu i zamrożeniu aktywów sankcje na Łukaszenkę oraz siedmiu członków białoruskiego reżimu, odpowiedzialnych za sfałszowanie wyborów prezydenckich z 9 sierpnia i późniejsze prześladowania protestujących przeciwko fałszerstwom. Trzy dni później sankcje nałożyły też Unia Europejska i USA, ale one nie zdecydowały się na objęcie nimi Łukaszenki.

Szef brytyjskiej dyplomacji nie wykluczył zbojkotowania przez Wielką Brytanię zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2022 roku w związku z prześladowaniami Ujgurów przez władze ChRL. Jak wyjaśnił, instynktownie jest za rozdzielaniem sportu od dyplomacji i polityki, ale "nadchodzi moment, w którym może to nie być możliwe".

Raab mówił, że w Sinciangu dochodzi do oczywistych naruszeń praw człowieka. "Musimy przyjrzeć się, jakie działania należy podjąć. Obawy związane z tym, co dzieje się z Ujgurami, ich zatrzymywaniem, złym traktowaniem, przymusową sterylizacją, to coś, od czego nie możemy się po prostu odwrócić" - zapewnił minister.